piątek, 1 lipca 2011

Lampiony szczescia: Poznan-Warszawa

 W Noc Kupały w Poznaniu dziki tłum puszczał azjatyckie lampiony szczęścia:

  

Widok robił wrażenie, więc Warszawa pozazdrościła. Szkoda (dla nas, a dobrze dla lotniska), że nie przyszło aż tak wielu lampioniarzy jak w Poznaniu, ale i tak super było popatrzeć. Zostawimy już rekord Polski w spokoju ;)

parę minut po dziesiątej
Asia dokumentuje komórą, bo jej superfajny nowy sprzęt fotograficzny dopiero nadciąga pocztą ;)
puszczanie lampionów samo w sobie sprawia wrażenie bardzo absorbujacego
"Łukasz, kup Asi ten lampion, bo będziesz miał przejebane."
Na szczęście kupił ;) 

czwartek, 30 czerwca 2011

Farmakologia w meskim wydaniu

Kontynuując imprezowy wątek studenta medycyny - kolejny dowód na to, że z facet nigdy nie czuje się aż tak źle, jak mogłoby się wydawać.

środa, 29 czerwca 2011

Pokretna meska logika

I weź tu sobie spokojnie zrób wyrzut.

Z okazji tego, że studenci medycyny też chodzą (czasem;) na imprezy.

Osobowosc anankastyczna

Czym się różni paczka gum do żucia Konrada od paczki gum do żucia Agaty?


 Konrad przycina swoją paczkę nożyczkami, kiedy otwiera ją po raz pierwszy.

Co gorsza uświadomiłam dziś sobie, że lubi porządek, a nie sprzątać - to niestety dużo zmienia w kontekście mojej miłości do tworzenia chaosu i nienawiści do sprzątania ;)

poniedziałek, 27 czerwca 2011

This is the fun part. You eat the coockie.

This is the fun part. You eat anything.


Bo od jakiegoś czasu z kebabowo-czizowo-ciasteczkowego potwora przepoczwarzam się we wszystkożercę. Wszystkożerczynię?

niedziela, 26 czerwca 2011

Trudna milosc

Moja miłość do zwiedzających w pracy często jest trudna. Bardzo trudna. Zwłaszcza w niedziele.




A najgorsze jest to, że i tak to uwielbiam ;)

sobota, 25 czerwca 2011

(Niezbyt) pieskie urodziny

Z okazji urodzin mojego Konrada, życzę dziś wszystkim wszystkiego czałczałowego.


Mój dzień właśnie tak się zapowiada. Zostawiam jeszcze w pieskiej konwencji dwie biegające kupy futra :)